(z.8)
Zapomniane ludobójstwo na narodzie ormiańskim
autor
Jan T. Z. (24 IV 2005 r)
>strona główna<
Właśnie 24 kwietnia 2005
roku minęła 90 rocznica zapominanego ludobójstwa Ormian
dokonanego w latach 1915 - 17 przez państwo tureckie. Były to
czasy I wojny światowej i przy okazji obecności znacznych wojsk
w tym regionie rząd turecki postanowił ostatecznie rozwiązać
"problem ormiański". W 1915 rząd turecki nakazał
likwidację ormiańskiej inteligencji i deportację
zamieszkujących Anatolię Ormian do Syrii i Mezopotamii. W
wyniku tej operacji setki tysięcy Ormian zmarły z głodu albo
zostały brutalnie wymordowane przez tureckich żołnierzy i
grasujących bandytów. Szacuje się, że w wyniku całej
operacji liczba Ormian w Turcji spadła z 2,1 miliona w 1912 do
zaledwie 150 tysięcy w 1922. Wg różnych źródeł przyjmuje
się, że zginęło od 1,6 do 1,8 milionów Ormian.
Jak szybko ówczesna
społeczność europejska zapomniała o tym ludobójstwie niech
świadczą słowa Adolfa Hitlera który w 1939 roku wydając
rozkaz ataku na Polskę, mówił na odprawie dla dowódców
Wehrmachtu:
"Zabijajcie bez litości kobiety, starców i dzieci; liczy się szybkość i okrucieństwo. Kto dziś pamięta o rzezi Ormian?"
Dokładnie historię ludobójstwa Ormian opisał Grzegorz Zagórny w artykule w "Opoce". Przetoczę tu tylko jeden z opisów. Tak opisuje ją brytyjski historyk David Marshall Lang:
"Niemowlęta zabierano do 'sierocińców', które okazywały się jamami wykopanymi w ziemi: wrzucane tam dzieci żywcem grzebano pod stosem kamieni. Z kobiet i starców formowano karawany i zmuszano do pieszego wieloset kilometrowego marszu w kierunku Aleppo i innych punktów zbiorczych na terenie Syrii. Po drodze napadały na nie bandy, którym władze pozwalały na mordowanie deportowanych i grabież ich dobytku. Deportowanym nie dawano ani pożywienia, ani wody, wielu rychło utraciło zmysły i zmarło z pragnienia. Po nocach eskortujący żandarmi zabawiali się rozbierając do naga każdą przystojną dziewczynę, która im wpadła w oko, i zmuszając do udziału w rozmaitych erotycznych perwersjach. Kończyło się to zazwyczaj wypruwaniem kiszek i odcinaniem piersi ofiar; wiele tak okaleczonych zwłok, wrzuconych do Tygrysu i Eufratu, prąd wyrzucał na brzeg w dole rzeki."
Największym cmentarzyskiem
Ormian stała się pustynia Del-el-Dzor, gdzie zmarło z głodu,
pragnienia i epidemii chorób kilkaset tysięcy spędzonych tam
pod przymusem osób. Wiele tysięcy Ormian, ratując życie,
uciekło za granicę.
Obecnie przeszło połowa z
6-7 mln Ormian żyje poza swoim krajem. W Turcji pozostało ich
około 50 tysięcy. głównie w Istambule. Również Ormianie
mieszkają w Gruzji, Azerbejdżanie, Rosji i Azji Środkowej.
Polscy Ormianie
Jednak dla mnie najbardziej jest interesujące, że Ormianie mimo odwiecznych prześladowań w szczególności przez zaciekłych swych wrogów - Turków i rozpadu tradycyjnej społeczności oraz rozproszeniu na pięciu kontynentach dają dowody niebywałej zdolności integrowania się z ludnością kraju, który ich przyjął, ale jednocześnie wykazują upór w chronieniu swej tożsamości jako grupa narodowa.
Właśnie to powoduje, że
nieszczęście trzęsienia ziemi w grudniu 1988 roku jakie
dotknęło Ormian, zmobilizowało ormiańską diasporę,
wszystkich, niezależnie od statusu społecznego do potężnej
mobilizacji na rzecz pomocy swym rodakom.
W wyniku prześladowań już
w XII wieku, rodziny ormiańskie wędrowały na zachód Europy i
osiedlali się na ziemi ruskiej, polskiej i węgierskiej. W
Polsce osiedlali się głównie w południowo - wschodniej
części Rzeczypospolitej a głównie zamieszkali w Kamieńcu
Podolskim, Włodzimierzu, Haliczu i Zamościu.
Byli oddanymi obywatelami
nowej ojczyzny i już królowi Kazimierzowi Wielkiemu składali
przysięgę na wierność. Król Kazimierz Wielki, który w XIV
wieku uczynił z Lwowa główny ośrodek handlu z Dalekim
Wschodem, głównie opierając się na Ormianach, widząc w tym
szansę na wschodnie towary.
Ormianie polscy wiernie
służyli Polsce, za przychylność odpłacali kobiercami,
bronią, skórami, herbatą, rodzynkami, winem i innymi
wschodnimi towarami. Również jadąc na dalekie wyprawy handlowe
stawali się biegłymi dyplomatami w służbie Rzeczypospolitej.
Ormianie nie tylko
dostarczali dóbr materialnych ale również stawali zbrojnie w
obronie swej nowej ojczyzny Polski i tak między innymi:
Kiedy upadła w XVIII wieku
Rzeczypospolita, jej losu nie podzieliły rody polskich Ormian.
Osiedli na ziemi Podola i Bukowiny, aż do Dniestru ciągnęły
się ich majątki szlacheckie Bohosiewiczów, Krzysztofowiczów,
Nersewiczów, Jakubowiczów, Manigiewiczów i innych. Pozostali
wierni ziemiom kresowym. W miastach osiedlili się głównie w
Kamieńcu i Lwowie i oprócz ich tradycyjnego handlu zajęli się
również rzemiosłem a także nauką.
Polscy Ormianie bardzo mocno
wrośli w kulturę i historię Polski. Przykładami są ich znani
przedstawiciele tacy jak:
Stanisław Moniuszko
(1819-1872), sławny polski kompozytor i twórca opery narodowej,
miał swoją matkę z domu Madziarska z węgierskich Ormian.
Januszkiewicze, rodzina
ormiańska, z której po kądzieli wywodził się Juliusz
Słowacki (1809-1849), nasz wielki poeta romantyczny.
Ormianie w Rzeczypospolitej
są już prawie od 8 wieków. Po II wojnie światowej polscy
Ormianie wyjechali lub zostali przesiedleni głównie na Śląsk
i Ziemie Zachodnie. Wielu z nich nawet może nie wiedzieć, że
wywodzi się spod Araratu ( świętej góry Ormian, gdzie
zatrzymała się Arka Noego).
Polscy Ormianie od pokoleń
mówią po polsku i noszą spolszczone nazwiska patronimiczne,
zawierające imię ojca rodu. Są to takie nazwiska jak
Abgarowicz, Arakiełowicz, Andrychowicz, Hadziewicz, Bohosiewicz
czy Makarowicz.
W dzisiejszej Polsce mieszka
około 15 tysięcy Ormian ze starej emigracji oraz około
15-20 tysiecy z nowej emigracji rozsianych po całym kraju.
Najwięcej spośród nich mieszka w Krakowie, Warszawie i Bielsku
Białej. Ormianie byli na tyle zasymilowani z kultura polską,
że nawet ich liturgia uległa zlatynizowaniu z chwilą
przejścia w 1630 roku na unię z Rzymem.
Nsię oburzają ale w ie raz
zarzuca się Ormianom ich wystawność i honorowość na co
ostateczności należy przyznać, że Ormianie są dumnym,
starożytnym chrześcijańskim narodem (Armenia była pierwszym
krajem na świecie, który przyjął chrześcijaństwo jako
swoją oficjalną religię - stało się to w 301 roku),
świadomi własnego rodowodu, utalentowani językowo, pomocni i
ambitni lecz (w przeciwieństwie do polskich Żydów) wybrali
konieczną asymilację zamiast zamykania się w rozrzuconych po
Polsce gettach.
| No copyright - Wszelki przedruk i inne wykorzystanie dozwolone |
| > poczta do autora < lub > strona główna < |